„Sytuacja nie jest jeszcze aż tak poważna”. Wynter rzuciła trzymany w dłoni naszyjnik Wolfowi. „To działa subtelnie. Pójdę z tobą teraz, żeby zobaczyć, co się dzieje”.
Wolfowi naszyjnik właściwie bardzo się spodobał. Czarna mgła ładnie pachniała, ale nie mógł jej wchłonąć – Wynter by na to nie pozwoliła.
Wołowina w bufecie była wystarczająco pyszna, ale nie mógł proczyć o zbyt wiele, bo inaczej ob






