„Idą!” Annie pobladła i podświadomie cofnęła się o krok.
Nagle za jej plecami pojawiły się dwie postacie. Jedna z nich była wysoka, przystojna i bił od niej chłód. Druga, mniejsza postać, zachowała się jak starszy brat, klepiąc ją po głowie.
Wolf nie mógł mówić, więc gestem pokazał jej, by się nie bała.
Był z nimi również Cody. Tyle że nikt inny go nie widział.
Annie jednak go widziała. Jej oczy r






