„Dzień dobry, panie Chenoweth. Nasza pani chciałaby z panem zamienić słowo” – powiedział uprzejmie Ryan przed pokoiem przesłuchań.
Michael był aroganckim człowiekiem. Trzymając akta sprawy, odrzekł: „Nie znam pańskiej pani. Nie mamy o czym rozmawiać”.
Nieważne, jak wielka była rodzina Quinnellów, tutaj byli traktowani jak zwykli obywatele. Jak śmieli próbować pociągać za sznurki?
W momencie, gdy M






