Świst! Zapałka śmignęła obok uszu Lei i wylądowała tuż za nią. Nagle jej długie włosy stanęły w ogniu, a ona przestała mówić.
Wynter podrapała się po uchu. – Przepraszam. Naprawdę nie mogłam już tego słuchać. Masz talent do emocjonalnego szantażu i narzekania.
– Tylko dlatego, że ci nie pomógł, nienawidzisz go i zrobiłaś z niego kozła ofiarnego dla plotkarzy? Proszę cię! Kto na tym świecie ma obow






