Archie, który przesłuchiwał kobietę, natychmiast znalazł się w kropce.
Zastanawiał się, czy ich przełożeni nie popełnili błędu w ocenie sytuacji. Przecież nie każda kobieta z dzieckiem w tym wagonie musiała koniecznie należeć do organizacji zajmującej się handlem ludźmi.
Gdy Archie się wahał, kobieta, Eloise Rogers, zaczęła żałośnie płakać. „Ja tylko zabieram moje dziecko do rodzinnego miasta. Pan






