Tobiasz pchał wózek Wynter. Wszystko wydawało się w porządku.
Lecz w ułamku sekundy, gdy wyciągnął rękę, by zapłacić, Wynter zniknęła z wózka. Bez względu na to, jak głośno wołał, nie doczekał się odpowiedzi.
W tętniącym życiem Spring Hill nie miał pojęcia, kto zabrał Wynter.
Kiedy w końcu dostrzegł kogoś podejrzanego, pobiegł tak szybko, jak tylko potrafił, ale jego krótkie nogi nie nadążały. Upa






