Wynter natychmiast zauważyła, jak osobliwa była ta uliczka. Odpięła kask i szybko weszła w zaułek.
Ochroniarze chcieli ruszyć za nią, ale Wolf im tego zabronił. Niósł swoją czarną torbę i szedł za Wynter z błyszczącymi oczami.
Idąc, Wynter zastanawiała się, czy stawią czoła złemu duchowi, który zmusi ich do dokonania wyboru. Jednak im głębiej wchodziła w zaułek, tym wyraźniej czuła, że druga stron






