Wyciągnął ręce. Tamta dusza nie rozumiała, dlaczego Wynter nie powstrzymała Budda tak jak wcześniej. Zamiast tego pozwalała mu krzywdzić innych?
Budd również to sobie uświadomił. Odwrócił się i spojrzał na Wynter.
– Nie zamierzasz mnie powstrzymać? Nie mówiłaś, że jeśli nie wrócę do domu, sprawisz, że zniknę?
– To było wcześniej – powiedziała nonszalancko Wynter. – Zazwyczaj mam więcej wyrozumiało






