Słowa Kate zszokowały Budda. – Co to znaczy, że naraziła się komuś, komu nie powinna? Czy nauczyciele w szkole nie mają obowiązku jej pilnować?
– Hej, staruszku, naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz głupiego? – wymamrotała cicho Kate. – Co z tego, że w szkole? Kogo to obchodzi?
Budd natychmiast uniósł wzrok. Bywał w tej szkole już wielokrotnie. Zaczął tam często przychodzić po tym, co przytraf






