Zacierając ręce, trio wymieniło między sobą szybkie spojrzenia.
Wysoki, podobny do małpy mężczyzna idący na przedzie ledwo mógł się opanować. „Ja idę pierwszy!” – ruszył w stronę łańcuchów, mówiąc z oczami pełnymi chciwości.
Kiedy mężczyzna zaczął rozpinać guziki na ubraniu kobiety, nagle poczuł gorące mrowienie w palcach. Uczucie było niepokojące, jakby gryzły go dziesiątki tysięcy mrówek.
Pomyśl






