Następnego ranka Jesper umieścił bagaże Samuela w bagażniku samochodu.
Malcolm pogładził brodę i pokręcił głową.
– Nie zostanę tutaj, żeby patrzeć na wasze... Jak wy to nazywacie?
Nie mógł sobie przypomnieć terminu, więc Luna mu podpowiedziała:
– Publiczne okazywanie uczuć, PDA.
– Tak, zgadza się! PDA! – Malcolm klepnął się w czoło i wybuchnął śmiechem. – Och, młodzi ludzie są kreatywni. Jak wpa






