Joseph z najwyższą starannością opiekował się Bastienem.
Wieczorem Bastien zaczął zdradzać oznaki przebudzenia.
Z ogromnym wysiłkiem otworzył oczy i ujrzał Josepha siedzącego przy jego łóżku z wyrazem zatroskania na twarzy.
Bastien zerknął na warstwy bandaży na swoim ramieniu i zapytał nerwowo: „Josephie, moje ramię...”
„Panie Dziewiąty, zdołaliśmy dostarczyć pana na czas do szpitala. Pańskie rami






