Dla Natalie ta tajemnica była niczym puszka Pandory.
Pudełko było tak kuszące, że nie mogła oprzeć się pokusie jego otwarcia, by zobaczyć, co kryje w środku. Jednocześnie głos w jej umyśle podpowiadał, że po jego otwarciu wiele spraw znacznie się skomplikuje.
Gdy serce Natalie zabiło mocniej, spojrzała na Samuela i uśmiechnęła się z goryczą. – Samuel, wydaję się... wyjątkowo niezdecydowana, prawda






