Następnie Bastien odprawił Betty skinieniem dłoni.
Początkowo chciał nakarmić Natalie, ale ta go odtrąciła.
– Mogę zrobić to sama... –
On jednak nie pozwolił jej odmówić.
– Posłuchaj mnie – powiedział powoli Bastien. – Jesteś zbyt słaba, żeby utrzymać miskę, więc nie trać czasu. Natalie, nigdy się mnie nie pozbędziesz. Jeśli chcesz wiedzieć, co ostatnio słychać u Samuela, mogę ci powiedzieć, ale n






