— Podaj mi powód — powiedziała Natalie, przygryzając czerwone wargi i nie spuszczając wzroku z lśniącej srebrnej maski. — Dlaczego jesteś dla mnie taki miły? Pomagałeś mi raz za razem, a kiedy byłam ranna, martwiłeś się o mnie bardziej niż mój asystent, który zna mnie od pięciu lat.
Natalie wpatrywała się w niego, ale Samuel unikał jej wzroku, przenosząc go na jej klatkę piersiową.
W gruncie rzecz






