Notka od autora: Postanowiłem prowadzić narrację od tego rozdziału z perspektywy Viktora. Czas dowiedzieć się, co siedzi w jego głowie.
PERSPEKTYWA VIKTORA
Niski mruk nieba i grzmot, który po nim nastąpił, zwiastowały nadchodzący deszcz. W tym samym czasie, tuż za moją czaszką, moje demony skandowały, hucząc niczym burza. Musiałem w coś uderzyć albo kogoś mocno zdzielić. Musiałem znaleźć sposób, b






