KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 18
Punkt widzenia Rhei
„A teraz zagrajmy w grę, dobrze?” – zapytał Roman ze złowrogim uśmiechem na twarzy. Jego uścisk na moim podbródku zacisnął się, więc chwyciłam go za rękę. Wbiłam ostre paznokcie w delikatną skórę między żyłami na jego dłoni, tuż poniżej nadgarstka.
Syknął i spojrzał na mnie niebezpiecznie.
„Powiedz mu nie, Rhea” – poprosiła Mina. Biedna kobieta wciąż leżał






