W miarę jak powoli zapalały się światła, cały pałac rozświetlał się blaskiem. Mimo tłumów, po korytarzach przechadzali się wyłącznie uzbrojeni po zęby żołnierze. Nie było śladu po służbie.
Podzielili członków rodziny królewskiej na dwie grupy i odesłali ich w dwa różne miejsca.
Frakcja króla została zamknięta w sali konferencyjnej.
Powiedziano im, że to na krótki odpoczynek, ale w rzeczywistości b






