Wayne cofnął się o krok. Na wspomnienie niewymownych rzeczy, do jakich dochodziło między jego rodzicami a wujem, poczuł falę mdłości.
George pomyślał: Co za dramat! Isabelle nie spodoba się to, co usłyszy.
Obrzydzenie malujące się na twarzy Wayne'a zdawało się prowokować Freddiego. Spojrzenie, którym obrzucił chłopaka, było złożone, pełne miłości, nienawiści i wstrętu.
Twarz Freddiego spochmurniał






