Z punktu widzenia Alfy Rocco
Uśmiechnąłem się w chwili, gdy Rusty połączył się ze mną telepatycznie i powiedział, że trafił anioła prosto w klatkę piersiową.
Oparłem głowę o ścianę z zadowolonym wyrazem twarzy. Moje zadania dobiegły końca. Teraz muszę sprawić, żeby ten palant stąd mnie wyciągnął.
Oby mu się to udało, bo jeśli uda mi się wyjść, to po prostu go zabiję.
....
Zawyłem z frustracji. Jes






