Punkt widzenia Coreya
Powoli się budzę, czując niezmierzone ciepło i wygodę. Wtulam twarz głębiej w swoją poduszkę.
Słyszę dźwięk swojego mruczenia, gdy czyjaś dłoń przeczesuje mi włosy, gładzi po policzku, a następnie zsuwa się na ramię i plecy.
To uczucie jest tak kojące, że słyszę, jak moje mruczenie przybiera na sile, gdy znów wtulam twarz głębiej w poduszkę.
Powoli otwieram oczy i przeciągam






