Punkt widzenia Celeste
"Proszę, tatusiu, musisz być w stanie ją uratować!".
Mówiłam przez łzy. Nie mogłam przestać płakać. Patrzyłam na tatę błagalnie, a on patrzył na mnie ze łzami w oczach, trzymając mnie za twarz.
"Tak mi przykro, mój mały aniele. Nie mogę, matka powiedziała, że tak właśnie musi być.
Ona już odeszła do domu, do matki, tam gdzie jej miejsce. W końcu zaznała spokoju i jest szczęś






