Punkt widzenia Lincolna
Oblizuję usta, niemal pieprząc wzrokiem Westona. Słyszę skomlenie Rowana; spoglądam w jego stronę i widzę, że nie jest pewien, czego pragnie bardziej: patrzeć, jak pieprzę naszego Alfę, czy abym wyruchał jego. I szczerze mówiąc, ja sam też nie wiem, co chciałbym zrobić najpierw.
Zanim jednak podejmuję decyzję, wszyscy trzej nagle podskakujemy z zaskoczenia. Rowan krzyczy –






