Punkt widzenia Holdena
Gdy niosłem Gideona z powrotem do rezydencji, nie mogłem wyrzucić z głowy obrazu ich rąk, które obmacywały jego ciało.
Jedyny inny moment, w którym byłem tak bardzo przerażony, to wtedy, gdy Micah został porwany.
Nigdy nie czułem się tak bezradny, jak dzisiaj. Czułem się już wcześniej bezradny, nie będąc w stanie pomóc Ashtonowi...
Ale to zupełnie coś innego. To mój przeznac






