Nic dziwnego, że robiła wszystko, byle tylko rozdzielić mnie i Dixona!
Choć nie byłam jej nic winna, wyrządziła mi tak wiele podłości. Nawet udawała i z uporem twierdziła, że robi to, by odwdzięczyć się za dobroć Wendy!
Gówno prawda! To wszystko sprawka jej mrocznej strony!
Kiedy mama zauważyła, że zamilkłam, pogładziła mnie po głowie.
– Carol, jesteś już dorosła – powiedziała łagodnym tonem. – Ni






