– Zwariował? Zidiociał? A może jedno i drugie? Sama nie jestem pewna. W każdym razie, zniszczę go, jeśli nie mogę go mieć!
Wrzasnęłam: – Ty szalona suko!!
Natychmiast rozłączyłam się z Gwen i zadzwoniłam do Tuckera. Udało mu się szybko namierzyć miejsce pobytu Dixona i bezzwłocznie odesłał go do szpitala.
Kiedy pobiegłam do szpitala, Dixon był nieprzytomny. Miał mnóstwo ran i obrażeń na całym ciel






