Popołudniu wypiłam mnóstwo herbaty, ale nic nie zjadłam!
Skinęłam głową i powiedziałam: „Jestem głodna”.
„Mmm”, mruknął Zachary i wykonał telefon. Zaraz potem stanął w drzwiach i wpatrywał się w wiszące powyżej białe lampiony obojętnym wzrokiem. Mimo to wiedziałam, że źle się czuje i musi cierpieć. Nawet wtedy ukrywał cały swój gorzki ból głęboko w sercu.
Nigdy nikomu nie wywnętrzał się ze swoich






