„Carol, jesteś biedną osobą”.
Nie mogłam tego zrozumieć. Pod jakim względem byłam biedna?!
Wciąż nie potrafiłam tego pojąć, ale przestałam o tym głęboko rozmyślać. Musiałam się uspokoić i ukoić emocje tego mężczyzny. Objęłam więc mocno Zachary'ego w pasie i powiedziałam łagodnym tonem: „Drugi Bracie, dlaczego miałabym cię traktować chłodno? Po prostu nie wiem, jak spojrzeć ci w oczy. Boję się, że






