"Po prostu ponosi zasłużone konsekwencje? Więc chcesz przez to powiedzieć, że odmawiasz jej ratunku?"
Co za absolutna bezduszność. Patrząc na jego obecne nastawienie, było jasne, że nie zamierza kiwnąć palcem, by jej pomóc. W tamtej chwili Linden ogarnęła czysta wściekłość.
"Nie mogę jej uratować" – odparł Tempest płaskim głosem.
To jedno, obojętne zdanie absolutnie jasno określiło jego stanowisko






