Amarah
Tezeusz to nadopiekuńczy dupek, nie da się tego ująć inaczej. W chwili, gdy się ruszę, pyta, czego potrzebuję, a kiedy go ignoruję i mimo to wstaję, zaznacza, że może to zrobić za mnie, nawet jeśli nie ma pojęcia, czego mi potrzeba czy na co mam ochotę. Powinniście byli zobaczyć wyraz jego twarzy, kiedy powiedziałam, żeby nie krępował się i poszedł za mnie siku.
Od dwóch tygodni wie, że jes






