Punkt widzenia Josepha
Minęło siedem lat, odkąd odnalazłem moją prawdziwą więź, i każdego dnia dziękuję Bogini za postawienie Jocelyn na mojej drodze.
Joey idzie obok mnie; będzie miał oko na resztę rodzeństwa. Jesteśmy wezwani na piętro Alfy w domu stadnym Białej Góry. Głos mamy brzmiał tak cholernie poważnie, że niemal wybiegłem z domu.
Jacob idzie przed nami. Choć wszyscy widzą go codziennie, w






