Theseus
Delia otwiera drzwi bez pukania, a na twarzy Roana dostrzegam zmieszanie; prawdopodobnie uważa, że to niegrzeczne z jej strony, tak po prostu wparować do gabinetu Alfy. – Mamo, wierzę, że pamiętasz Tezeusza i Amarah – mówi, a ja widzę, jak opadają im szczęki, gdy zwraca się do matki.
– Roan, stul pysk – rozkazuje, a on nie ma innego wyjścia, jak tylko zrobić to, co powiedziała. Jej matka w






