Z perspektywy Indigo
Powoli otwieram oczy po dobrze przespanej nocy i nie potrafię określić, czy wciąż jest noc, czy już dzień.
To drzewo wypuściło przez lata tyle gałęzi, a każda z nich jest pełna liści, że panują tu egipskie ciemności. Oddech Jocelyn mówi mi, że wciąż jest w głębokim śnie, więc cicho otwieram plecak, by sięgnąć po telefon. Zostawiam go w środku, sprawdzając tylko godzinę.
Jest t






