Punkt widzenia Josepha
Griffin pęka ze śmiechu, ale nie wydaje mi się, żeby to było aż tak zabawne.
– Jasne, że to było zabawne. Ona nie zna twojego imienia, a ja jestem złotym Wilkiem, więc Złoty Chłopiec wcale nie jest takie naciągane – mówi Griffin i wciąż pęka ze śmiechu.
Nasz konwój porusza się w wolniejszym tempie, niż życzyłby sobie tego Inti, ale dałem mu wybór: albo będziemy podróżować wo






