Z punktu widzenia Intiego.
Ronion aż rwie się do walki, ale nie jestem pewien, w czym tkwi jego problem.
Zachowuje się tak od chwili, gdy zobaczyliśmy, jak Indigo przygląda się Heroldowi, ale z drugiej strony Jocelyn robiła to samo, a on nie był wściekły, że przypatruje się samcowi bez Przeznaczonej.
Nieważne, o co pytam, Ronion uparcie milczy i ostatecznie rezygnuję z prób zmuszenia go do rozmowy






