Wszyscy podświadomie spojrzeli na Garetha. Ten odparł beznamiętnie: „Zostaję po prostu we własnym domu. Cóż to za kara?”
Innymi słowy, to był jego dom. Nie uważał tego za nic dziwnego.
Następnie wszyscy jednocześnie spojrzeli na Elisę.
Nie wypadało wciągać Elisy w ten zakład.
Dlatego też… tylko ich trójka mogła być zamieszana w wymyśloną wymówkę.
A co z Elisą?
Spojrzenie Elisy lekko drgnęło, po cz






