Liście wyglądały, jakby tańczyły z elegancją. Elisa z trudem mogła sobie wyobrazić, że są całkowicie kontrolowane przez wiatr. Nie miały możliwości, by pozostać w bezruchu.
Oczy Elisy błysnęły lekko, zanim odwróciła wzrok.
„Nie wiem”. Elisa lekko spuściła głowę. Odetchnęła i powiedziała: „Nie wiem, czy zdołam wyleczyć babcię i nie wiem, jaki będzie ostateczny rezultat. Jestem tylko pewna, że dzięk






