Elisa szybko powstrzymała Julię: — Babciu, jest już późno. Nie musisz wychodzić, żeby mnie odprowadzić. Przyjechałam dziś samochodem i nie potrzebuję nikogo innego do odprowadzania. Wszystko w porządku.
— Jesteś sama? — Julia była zaskoczona.
— Nie jest jeszcze nawet całkiem ciemno — Elisa uśmiechnęła się łagodnie. — Proszę, nie martw się o mnie. W przeciwnym razie to ja musiałabym się martwić o b






