W oczach Elisy pojawił się groźny błysk.
Eden zauważył to i nie chciał jej bardziej drażnić. „Masz rację. Masz mój numer. Skontaktuj się ze mną, gdy tylko zmienisz zdanie. Będę czekać”.
„To się nigdy nie stanie”.
Elisa natychmiast zaprzeczyła i wstała, by wyjść.
Widząc jej upór, Eden świadomie odsunął się na bok.
To sprawiło, że Elisa rozluźniła zaciśniętą pięść. Wcześniej sądziła, że będzie próbo






