Mistrz nie mógł wyrazić tego jaśniej – to był jej własny upór.
Fantazjowała, że to wszystko w ogóle się nie wydarzyło, że wciąż może uratować mistrza i ocalić Twierdzę Eterycznego Światła.
Te fantazje przerodziły się w jej upór.
Pod wpływem słów starca jakieś zatarte wspomnienia wydawały się budzić w jej umyśle jedno po drugim.
Gdyby nie wkroczyła do formacji, i tak sprowadziłaby na górę kogoś, w






