**Macey**
Rzeka płynie dziś cicho. Nie bezgłośnie, ale łagodnie, nurt szepcze po kamieniach w rytmie, którego nauczyłam się równie dobrze, co własnego bicia serca. Każda fala niesie do domu jakąś duszę, a każdy przebłysk światła na jej powierzchni przypomina mi, że pokój jest możliwy, nawet tutaj. Elliot stoi kilka kroków przede mną na moście, opierając jedną dłoń na poręczy, drugą zaś trzymając w






