Kiedy cała magia tej chwili już uchodzi, pomagam Macey z jej ubraniem, a potem ubieram się sam. Zostaliśmy razem przez czas, który wydaje się godzinami. Szczerze mówiąc, nie liczyłem czasu; po prostu pawiłem się w każdej sekundzie spędzonej z nią. Z ociąganiem decydujemy się wrócić na imprezę, chociaż jedyne, czego pragnę, to by leżała zwinięta przy mnie dłużej. Palce Macey zaciskają się wokół moi






