Elira i Odelia usiadły pod drzewem na dziedzińcu. Tego dnia nie padał śnieg, a ziemia nie była mokra po opadach sprzed kilku dni.
Mimo że na zewnątrz wciąż było chłodno, pogoda dopisywała.
Zarek i Ronan zmaterializowali się na dziedzińcu. Elira dostrzegła ich jako pierwsza i podbiegła do Zareka, by z ulgą i radością rzucić mu się w ramiona.
Odelia spojrzała na Ronana z nieśmiałością.
Ronan z






