Gdy Ronan dowiedział się, dokąd udał się Zarek, zaczął się martwić.
– Szlag by to, Zarek. Dlaczego nie poczekałeś, aż wrócę? Pójście do Starszych, by o czymkolwiek porozmawiać, to samobójstwo. Mówi się, że ci zadufani w sobie starcy są okrutni i samolubni – mruknął.
Słysząc to, Elira zaniepokoiła się jeszcze bardziej.
– Ronanie, chodźmy go poszukać w świecie ludzi. Może potrzebować naszej pomoc






