Dziś jest ślub Seraphiny. Tak bardzo cieszę się szczęściem mojej najlepszej przyjaciółki. Wygląda absolutnie zjawiskowo w swojej sukni ślubnej.
Mija dokładnie dziesięć dni, odkąd ostatni raz widziałam Silasa. Odkąd pojawił się w Portoryko, moje emocje szaleją. Sama już nie wiem, czego chcę. Skłamałabym mówiąc, że go nie kocham, ale wiem, na czym polega problem. Po prostu się boję.
Boję się mu zauf






