Dom nagle się odwrócił i z niezwykle mrocznym, ponurym obliczem pomaszerował w stronę grupy. Natychmiast chwycił za kołnierz przechwalającego się chłopaka, który był kompletnie zaskoczony nagłym atakiem.
„Co powiedziałeś?” – zapytał groźnie Dom przez zaciśnięte zęby, podczas gdy pozostali siedzieli jak skamieniali, niezdolni do ruchu.
Jax, Brooks, Colt i Griffin otoczyli stolik, pilnując reszty gr






