~ Cordelia ~
„A więc, mała” – Julian pochylił się z chytrym uśmiechem. „Dokąd się dziś wybierasz?”
Cordelia przewróciła oczami. „Widziałeś, jak pakowałam torbę i laptopa. Po co w ogóle pytasz?”
Julian się roześmiał. Uszczypnął Cordelię w policzek i pochylił się, by pocałować jej usta. Oświadczył: „Nie mogę się doczekać, żeby cię mieć”.
Wcześniej tego dnia tego nie zrobili. W domu jej rodziców to w






