Alec nie wiedział, czy ma go to bawić, czy nie. Czuł się tak, jakby Jenny czekała na bajkę na dobranoc.
Opowiedział jej o wszystkim – o planie i swoich przygotowaniach. Nie wspomniał jednak, że tamci ludzie należeli do Evana. Powiedział po prostu, że byli jego pracownikami. W końcu złożył Evanowi obietnicę.
Kiedy Alec skończył mówić, twarz Jenny spoważniała. „Więc Xavier został zabity przez twoich






