Gdy skończył, Jenny pokazała mu kciuk w górę. „Tego można się było spodziewać po panu Fauście”.
„Nie drażnij się ze mną, Jenny”. Alec poczuł się zakłopotany. Bał się, że będzie miała o nim złe zdanie. Nie był przecież bezmyślnym mordercą.
Gdyby nie wykonał ruchu przeciwko Faustom, Xavier nigdy nie wypuściłby z rąk swojej pozycji. Alec został do tego zmuszony.
Jenny uśmiechnęła się lekko. „Nie draż






