Na szczęście Benjamin wyszedł za Wendy i zdążył w samą porę.
Widząc, że ktoś naprawdę podnosi rękę na jego „Budynia”? Ten człowiek najwyraźniej miał życzenie śmierci.
Wysoka sylwetka Benjamina stanęła przed Wendy, całkowicie ją osłaniając. Chwycił uniesiony nadgarstek Landona i z siłą wykręcił go do tyłu.
– Aaa! Puść! Złamiesz mi rękę!
Landon wył z bólu, wyginając ciało pod naciskiem. Wanda podbie






